Rób co możesz, w miejscu jakim jesteś i z tym co masz.

O motywacji, inspiracji  do działania napisano i powiedziano już niemal wszystko. Milion razy. Sto razy lepiej ode mnie. Zrobiono tysiące memów, grafik z motywacyjnymi cytatami, na które patrzysz, kiwasz głową i zapominasz o nich. Być może sama masz problem z ruszeniem tyłka z miejsca. Powiem Ci krótko, jak można w prosty sposób zmotywować się do działania: DZIAŁAĆ. Kropka. A jak to zrobić czytaj niżej.

Rozpocznij tam, gdzie jesteś. Wykorzystaj to, co masz. Zrób, to co możesz.

Jest mnóstwo cytatów i powiedzeń związanych z motywacją do pracy, które w kilku słowach świetnie oddają to, co można pięknie napisać w długim elaboracie. Jednym z moich ulubionych jest właśnie: „Rób co możesz, w miejscu jakim jesteś i z tym co masz” (T. Roosevelt). Bardzo prosto, zrozumiale napisane. Rozwinę jednak tę myśl, bo przelatując wzrokiem tekst, pewnie nawet nie zdążyłaś zastanowić się nad nimi. Posłużę się przykładem pracy jako początkująca wirtualna asystentka, ale można to odnieść do wielu, wielu innych zawodów, branż, dziedzin życia nawet.

Wyobraź sobie, że chcesz zacząć pracę jako wspomniana wirtualna asystentka.

Wiesz już, o co mniej więcej w tym chodzi. Zorientowałaś się w branży, patrzysz jak działają inne dziewczyny i ogarnia Cię blady strach. Bo one mają piękne strony internetowe, profile na Instagramie, zdjęcia, i w ogóle tyyyle potrafią. Obserwujesz, podglądasz i jedyne o czym myślisz to, żeby wycofać się z tego pomysłu, bo przecież nigdy ich nie dogonisz. I to jest właśnie głupia myśl, która w ogóle nie powinna przyjść Ci do głowy. Masz do zaoferowania pewną wiedzę, umiejętności, doświadczenie, a Ty przejmujesz się, że nie masz dzisiaj, na starcie tego, na co inni pracowali miesiącami czy latami. Wiem, że na starcie w branży, przeglądając strony innych WA można podłamać się. Tak, dziewczyny bardzo dużo umieją i są świetne w tym co robią, ale to wcale nie znaczy, że Ty niczym się nie wyróżniasz i nie uda Ci się pozyskać klienta.

Rozpocznij tam, gdzie jesteś. Wykorzystaj to, co masz. Zrób, to co możesz.

Zdjęciem nie ma co się dzisiaj martwić. Każdy ma setki selfie, na pewno coś wybierzesz, nie musisz mieć od razu profesjonalnej biznesowej sesji w garniturku i okularkach. Nie musisz też być od razu specjalistką od wszystkiego tego, co umieją i robią inne asystentki. Jeśli nie jesteś w stanie od razu zaoferować najwyższej jakości usług wykaż się zaangażowaniem, dostępnością, indywidualnym podejściem i elastycznością w swoich działaniach.

Z tą najwyższą jakością jest też tak, że tak naprawdę dla każdego znaczy ona coś innego. Maleńka firma produkcyjna, która potrzebuje prostego logo, tylko jako swojego wyróżnika wśród innych może zachwycić się logo zrobionym na pierwszym lepszym szablonie z Canvy. Naprawdę nie musisz być wykwalifikowanym grafikiem, żeby zaoferować komuś taką jakość, która jego zdaniem jest wysoka, bo całkowicie odpowiadająca jego potrzebom. Nie każdy potrzebuje od razu totalnie oryginalnego logo z księgą znaku 🙂 Również nie musisz też wymiatać w reklamach i strategiach marketingowych na facebooku, jeśli Twoim zadaniem ma być wrzucenie raz na tydzień posta o nowej dostawie felg czy dywaników samochodowych do sklepu motoryzacyjnego.

Nikt od razu nie jest specjalistą, trzeba zacząć małymi kroczkami, bo jeśli od razu postawisz sobie bardzo wysoko poprzeczkę to jej nie przeskoczysz, nie ma ch.. opcji 🙂 Druga sprawa, że miejsce w sieci jest dla każdego, trzeba spokojnie, konsekwentnie przeć do przodu i cieszyć się każdym kolejnym małym sukcesem. Szukać klientów wśród osób, którym jesteś w stanie zaoferować przynajmniej realizację tych zadań, które oni chcą oddelegować.

Mierz siłę na zamiary i pamiętaj, że w internecie jest masa darmowej wiedzy, z której możesz korzystać, żeby ciągle pogłębiać i rozszerzać swoje umiejętności.

Zrobione jest lepsze od doskonałego.

To kolejne powiedzenie (autor: Ola Budzyńska), które bardzo przemawia za tym, żeby po prostu zrobić to, co się zrobić planuje. Wiele razy zrobiłam, napisałam, stworzyłam coś, co nie do końca satysfakcjonowało mnie. Poprawiałam, ulepszałam, ale to ciągle było nie takie jak sobie pierwotnie założyłam. W efekcie zostawiałam to takie „niedokończone”, niedopieszczone i nie miałam nic. Porzucone „dzieło”, którego nigdy nie pokazałam światu. Trochę takich tematów mam już uzbierane, leżą, kurzą się i nigdy nie wypłyną, bo gdy ja próbowałam zrobić coś doskonałego, inni po prostu to zrobili 😉

Dlatego dzisiaj, gdy coś robię mam z tyłu głowy te słowa i staram się dokończyć. Dobrze, średnio lub słabo, ale dokończyć, wypuścić i wyjść z założenia, że następny projekt będzie najwyżej lepszy.

Dlaczego „Zrobione jest lepsze od doskonałego” przytaczam w kontekście motywacji do działania?

Ponieważ wiem, że osoby, które lubią perfekcyjnie wykonywać pewne zadania, bardzo często zamiast po prostu zacząć i ewentualnie doszkalać się w trakcie, nie zaczynają wcale. Z obawy, że nie potrafią zrobić czegoś doskonale. A to ćwiczenia czynią mistrza. Robiąc coś raz, drugi, trzeci za każdym razem robisz to lepiej. Pod warunkiem, że robisz, działasz a nie tylko myślisz o działaniu.

Jak zacząć działać, gdy zupełnie brakuje Ci motywacji?

Moja jedyna rada – po prostu zacząć działać.

Jakkolwiek. Jeśli masz do napisania tekst, zero pomysłu jak go ugryźć i totalną pustkę w głowie to nie rozkminiaj. Weź laptopa czy tam kartkę papieru, pióro i zacznij. Pisz co Ci przychodzi do głowy, jakieś założenia, skojarzenia, sformułowania, które mogą się przydać. Pisz, twórz, poprawiaj, zaczynaj od nowa i sama zobaczysz, że to w końcu nabierze konkretnej formy. Jak ułoży Ci się w głowie i pliku czy na papierze, to poczujesz, że wena spływa na Ciebie jak łaska z nieba i może nawet zahaczysz o słynne flow 😉

To tak właśnie działa i może nie jest szczególnie odkrywcze, ale bardzo przemawia do osób, którym trudno uwierzyć, że Ci, którzy osiągają sukcesy wcale nie płyną na fali motywacji. Motywacji, która im codziennie spada z nieba albo którą mają w sobie zawsze i wszędzie. Chyba nikt nie ma motywacyjnego napędu w tyłku, który odpala i szaleje po wciśnięciu guzika. Są ludzie mniej lub bardziej kreatywni, twórczy, pracowici, zmotywowani, ale nikomu to nie przyszło samo, oni po prostu robią swoje. Bez wymówek, usprawiedliwień, oczekiwania na natchnienie.

Myślę, że dobrym pomysłem jest znalezienie dla siebie kilku inspirujących powiedzeń, cytatów i wbicie ich sobie do głowy.

Zawsze wtedy, gdy poczujesz niechęć do działania, spadek formy, poczucie, że jesteś na dnie swoich możliwości – przypomnij je sobie. Może to zadziała, może przypomnisz sobie wtedy inne sytuacje z życia, które potwierdziły te „mądrości” i sama sobie dasz motywacyjnego kopa. Ja bardzo lubię cytaty, które znajdziesz tutaj.

Nie ma cudownego sposobu na ogarnięcie się, zebranie do kupy i rozpoczęcie tego, o czym od dawna myślisz. Wszelkiego rodzaju kursy motywacyjne, treningi, szkolenia są super, ale jeśli Ty nie zaczniesz działać, to energia, którą one niosą szybko spali się, a Ty nadal będziesz w dupie. Inspiracja istnieje ale musi Cię znaleźć przy pracy.

Pozdrawiam
Kołcz Monika 🙂


Dołącz do mnie!

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi treściami dołącz do newslettera. Obiecuję, że nie będę spamować Twojej skrzynki. Tylko newsy, konkrety i prezenty co jakiś czas 🙂 Zapisując się wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych, zgodnie z polityką prywatności. Zgodę możesz w każdej chwili wycofać.

Please wait...

Dziękuję!