Czego NIE zrobi dla Ciebie Wirtualna Asystentka?

Sprawdź, czego nie zrobi dla Ciebie wirtualna asystentka?

 

Prawdopodobnie wiesz już, czym zajmuje się Wirtualna Asystentka i jakie są zalety współpracy z nią, dlatego chciałabym Ci dzisiaj uświadomić na co z pewnością NIE możesz liczyć. Jeśli oczekujesz od Wirtualnej Asystentki realizacji tych zadań to zastanów się dwa razy zanim podejmiesz decyzję o współpracy. Może lepiej będzie jednak zatrudnić jakąś miłą Panią na etat?

Nie przyniesie Ci kawy.

Wirtualna Asystentka najprawdopodobniej nie zaparzy Ci kawy i nie przyniesie jej do Twojego biurka.  Również nie obsłuży z uśmiechem Twoich gości, ani nie posprząta brudnych kubków. Nie ma takiej możliwości, ponieważ wirtualna pracuje zdalnie. Jeśli jednak potrzebujesz kawy, może znaleźć dla Ciebie najlepszy ekspres i załatwić jego zakup oraz zorganizować zapas kawy, mleka, cukru oraz czystych kubków i filiżanek. Tobie pozostanie wcisnąć guzik w najnowszym modelu ekspresu i rozwiązać kwestię sprzątania i zmywania – wirtualna asystentka może poszukać dla Ciebie sprzątaczki, która za godzinę pracy liczy sobie zwykle troszkę mniej niż asystentka, więc masz dodatkową oszczędność 😊 Pozostając przy kawie, w tej sytuacji nie wypije Twojej kawy, mleka ani nie zużyje cukru. Jeszcze więcej oszczędności. Chyba, że zrobi to sprzątaczka, ale nie o niej ten temat, więc przejdźmy dalej.

Nie zajdzie w ciążę.

Po to, żeby zaraz załatwić zwolnionko i hop! na przedłużony urlop. A później macierzyński, zaległy urlop z dwóch lat i wcześniejsze wychodzenie z uwagi na karmienie piersią. To tak nie działa. Jeśli zajdzie w ciążę, to prawdopodobnie na porodówce jeszcze będzie dopinać Twoje sprawy. Później prześpi się chwilkę, odświeży i zaraz zacznie planować kolejne zadania. Zanim zauważysz, że Twoja asystentka ma dziecko, ono będzie miało już ze 3 lata.

Nie dołoży extra godzin do Twojej doby.

24 godziny. Tyle trwa doba i nie ma znaczenia czy pracujesz, odpoczywasz czy jesteś na wakacjach. Nie ma możliwości przedłużenia jej choćby o minutę. Wirtualna Asystentka nie jest czarodziejką, nie ma magicznych mocy i Twojej doby nie wydłuży. Może jedynie przejąć część Twoich obowiązków, dzięki czemu masz więcej czasu dla siebie. Zyskujesz 5, 10 czy 40 dodatkowych godzinnych, które wykorzystujesz jak chcesz- możesz iść skoczyć na bungee, pojechać na wypasiony weekend, wyspać się lub po prostu skupić na strategicznych działaniach z swoim biznesie. Twoim wyborem jest ile czasu chcesz zyskać i zapłacenie za ten czas. Nikt nie pracuje za dramo, nawet wirtualna asystentka 😉

Nie będzie na Ciebie kaszleć.

I to wcale nie dlatego, że weźmie urlop na żądanie albo pójdzie na zwolnienie lekarskie. Wirusy i bakterie nie przenoszą się mailem, skypem czy Messengerem, więc będzie pracować dalej, a Ty pozostaniesz zdrowy. I nie będziesz słyszał żadnego chrumkania, smarkania, połykania gili. Jak to pięknie brzmi.

Nie pozwoli się wykorzystać.

Ani seksualnie ani w jakikolwiek inny sposób. Nie podoba się współpraca jednej ze stron – strona rezygnuje. Zachowując warunki umowy grzecznie i w pokoju rozstajecie się. Wirtualna nie pójdzie z tym do sądu pracy, nie zacznie wymyślać molestowania, mobbingu, niepłacenia za nadgodziny. Uczciwe zasady od początku do końca.

Nie zmusisz jej do szkoleń i kursów.

Wirtualna asystentka to taki dziwny człowiek, który uwielbia uczyć się. Robi to dla siebie, bo wie, że dzięki temu będzie coraz lepszą specjalistką. Co ciekawe, rozwija się i doskonali swoje umiejętności nie tylko za swoje pieniądze, ale w dodatku poza godzinami pracy dla Ciebie. Ty nie wysyłasz jej na szkolenie, na którym pije kawę i je ciastka. Ona jedzie tam po wiedzę i umiejetności, które później świetnie wykorzysta pracując dla Ciebie.

Nie będzie stała w kolejce po Twojego starego laptopa, gdy Ty zdecydujesz się na nowy, lepszy sprzęt.

Nie obawiaj się, że na Twojej głowie będzie zorganizowanie miejsca czy narzędzi pracy dla swojej asystentki. Nic z tych rzeczy. Ona ma swoje biurko, telefon, programy, płaci sobie czynsz za swoją przestrzeń biurową. Możesz nawet zdziwić się, że wirtualna asystentka pracuje na lepszym komputerze niż Ty. To jest jej źródło dochodu, dlatego nie może sobie pozwolić na jakieś próchno, które nawali podczas realizacji ważnego zadania. Ponadto nie ma zatrudnionego informatyka czy innego pana „złotej rączki”, który pojawi się i naprawi co potrzeba. Ona doskonale wie, że kiedy nie pracuje, Ty jej nie płacisz. Proste. Nie musisz szukać rozwiązań w kryzysowych sytuacjach, ona je znajduje sama.

Jeśli nadal nie przeraża Cię myśl o współpracy z Wirtualną Asystentką, zapraszam. W zakładce kontakt znajdziesz wszystko co potrzeba. A jeśli chcesz dowiedzieć się, co mogę, a nie tylko to, czego nie zrobię wpadnij TUTAJ.


Dołącz do mnie!

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi treściami dołącz do newslettera. Obiecuję, że nie będę spamować Twojej skrzynki. Tylko newsy, konkrety i prezenty co jakiś czas 🙂 Zapisując się wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych, zgodnie z polityką prywatności. Zgodę możesz w każdej chwili wycofać.

Please wait...

Dziękuję!